środa, 7 grudnia 2011

#5 Słodko: Serowiec, czyli sernik gotowany cioci Halinki

Dorota, autorka bloga Moje wypieki, kusi ostatnio sernikiem. Ciekawą alternatywą i kompromisem między tradycyjnym, a tym na zimno, ponieważ gotowany sernik również potrzebuje schłodzenia.
Co mnie nie przekonało do wykonania sernika z przepisu mojej ulubionej cukierniczej blogowiczki, to kruche ciasto. Jestem pewna, że świetnie się komponuje z serem, przecież nie raz jadłam sernik na kruchym spodzie, ale tyle warstw kruchego byłoby zabójstwem dla mojej odchudzonej rok temu sylwetki. ;)
A w kontekście tego, że na potrzeby bloga piekę częściej (tak, to są moje zachcianki, ale dobrze to blogiem tłumaczyć), kruche spody w ilości kilka plus wszystkie grudniowe wypieki stałyby się gwoździem do... No właśnie.
A wracając do mojego sernika. Szczęśliwym trafem otrzymałam "w spadku" polski ser w kostkach, już potrójnie zmielony. Nawet nie wiecie, co to za radość! Gdyby nie to, że obdarowano nas różnież pierogami ruskimi, to pewnie musiałabym ruskie z niego zrobić (przysmak Smakosza: słyszy twaróg i od razu widzi przed oczyma pierogi). A tak, idealnie się złożyło, żebym mogła wykorzystać serek na serniczek. Padło na gotowańca, zwanego Serowcem, a recepta pochodzi od mojej cioci. Ciocia nie czyta bloga, ale z tego miejsca ją pozdrawiam, może kiedyś jej pokażę. ;) Jak pojawią się ładne komentarze. :D
Okej, ad rem, bo ja zawsze mam słowotok. Musicie mi wybaczyć, nie mam za bardzo do kogo ust otworzyć, a mężczyźni nie są dobrymi słuchaczami. ;)
Serowiec mojej cioci różni się przede wszystkim tym, że od samego początku jest gotowany (w gotowanym serniku ucieranie? Po co? ;)), zamiast kruchego przekłada się go biszkoptem, a na wierzch wg recepty polewamy ciasto czekoladowym lukrem. Biszkopt świetnie wilgotnieje pod wpływem leżakowania w lodówce, ciasto dzięki niemu nabiera delikatności i jest po prostu pyszną odmianą tradycyjnego serczniczka. Zapraszam po przepis i jeśli upieczecie ciasto z tego przepisu, byłabym bardzo wdzięczna za opinie w komentarzach, bo to na pewno pomaga niezdecydowanym.
Wrażenia po przeczytaniu i oglądaniu zdjęć (tym razem marnych - przepraszam; nigdy nie są dziełem artystycznym, ale tym razem nic nie dopisało, część z komórki, a zdjęcia z dzisiaj przy okropnym świetle - pochmurno - i padających z wyczerpania bateriach) również mile widziane.







Składniki na biszkopt:
  • 6 jaj
  • szklanka cukru
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Wykonanie:
  1. Białka ubijamy na sztywno,
  2. dodajemy cukier partiami, nadal ubijając,
  3. to samo czynimy z żółtkami,
  4. na koniec dodajemy przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek, mieszamy delikatnie mikserem lub szpatułką, aż składniki się połączą,
  5. biszkopt pieczemy przez 45 minut wg przepisu w około 170 stopniach Celsjusza.
Mój biszkopt z czterech jaj piekł się krócej niż 30 minut, musicie swoje ciasto obserwować, jak będzie już ładnie wyrośnięte i delikatnie zarumienione, można uchylić piekarnik i sprawdzić patyczkiem, czy jest suchy.
Dalej przepis nic nie mówi o biszkopcie, ale ja nauczyłam się od Dorotki rzucać formą z ciastem z około 60 cm na podłogę/szafkę (no może z 40 - ja , osobiście) i wkładam ją ponownie do wyłączonego, ale nadal ciepłego piekarnika, zostawiając uchylone drzwiczki.
W taki sposób ciasto się studzi i zapobiegamy jego opadnięciu.


Masa serowa:

  • 1 kg zmielonego twarogu
  • kostka masła (250g)
  • szklanka cukru
  • mały cukier waniliowy
  • 5 jaj
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • rodzynki wedle uznania

Wykonanie krok po kroku:

  1. Do rozgrzanego rondla/garnka wkładamy kostkę masła, ser, cukier, cukier waniliowy oraz 5 żółtek, mieszamy masę do połączenia wszystkich składników i gotujemy na wolnym ogniu około pół godziny, od czasu do czasu mieszając,
  2. łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozpuszczamy w 1/4 szklanki zimnej wody i dodajemy do masy pod koniec gotowania - mieszamy,
  3. dodajemy rodzynki (jeśli są twarde, najlepiej je uprzednio sparzyć) i gotujemy je jeszcze około 5 minut,
  4. masę zestawiamy z ognia i dodajemy do niej 5 ubitych na sztywno białek, delikatnie mieszając,
  5. następnie jeden z blatów biszkoptu układamy w formie (biszkopt przekrawamy wedle uznania lub wysokości - u mnie na trzy części), na niego wlewamy połowę masy (jeśli przekładamy dwa razy), przykrywamy kolejnym blatem, wlewamy resztę masy i nakładamy ostatni blat, delikatnie przyciskając,
  6. złożony serowiec wkładamy do lodówki.
Można podobnie, jak w przepisie Doroty obciążyć ciasto, ja tego nie robiłam. Można również polewę nałożyć na następny dzień, po wyjęciu z formy. Ja zajęłam się przygotowaniem polewy od razu, polałam ciasto i zostawiłam je na noc w lodówce.

Polewa:
  • 1,5 szklanki cukru pudru, najlepiej  przesianego
  • 2 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka masła
  • odrobina soku z cytryny, może być łyżeczka

Wszystkie składniki sparzyć odrobiną gorącej wody tak, aby powstała gęsta masa. Jeśli wlejemy za dużo wody, można dodawać cukru, aby zagęścić polewę.

Polewamy ciasto, tworząc na nim esy-floresy.
Dodatkowo ozdobiłam Serowiec złotymi i srebnymi perełkami z cukru. :)

Przepis to porcja nadająca się na dużą prostokątną formę, z której można wykrawać ciasto jak placek. Ja miałam tylko pół kilo sera, więc masę serową zrobiłam z połowy składników, a biszkopt upiekłam z 4 jaj. Moje ciasto zyskało idealną wysokość w tortownicy o średnicy 26 cm.
Włożone do lodówki około 19, na śniadanie (9:30-10) nie zyskało jeszcze odpowiedniej wilgotności. Najlepiej jak sobie poleży dłużej. Jak będę wieczorem jadła następny kawałek, to w komentarzu napiszę o wrażeniach, choć już teraz wiem, że miałam za mało masy serowej na taki biszkopt (trzeba było upiec z trzech jaj lub użyć dwóch blatów z serkiem pomiędzy nimi.
Masa wyszła mi idealnie w smaku, choć zamiast rodzynek posypałam ją czekoladowymi groszkami i błąd taki uczyniłam, że powinnam groszki wmieszać przed pianą, a nie wrzucać dopiero w tortownicy, bo są twarde i chyba nie nadają się do tego ciasta w takiej formie (kiedyś piekłam tradycyjny sernik z czekoladowo-kawowymi ziarenkami i czekoladki smakowały w nim rewelacyjnie, stąd ten pomysł).
Najfajniejsze w tym serniku jest to, że go się faktycznie gotuje, a ser rozpuści się ładnie i nie ma potrzeby ucierania.

Polecam smakoszom serników! :)
Ciasto jest idealne na przyjęcia, bo ma smak sernika, a wygląd tortowego rarytasu.

Zdj: Masa po ugotowaniu, biszkopt - pierwszy blat, po nałożeniu pierwszej parti masy:


Ciasto, jak widać, polane polewą, po wyjęciu z lodówki następnego dnia:




I na koniec jeszcze raz porcja ciasta. Na tym zdjęciu widać wyraźnie, że miałam jednak za mało masy, na ilość biszkoptu. Obawiam się, że mój Serowiec będzie trochę za suchy, nawet po czasie, ale przepis nie zakłada nawilżania biszkoptu, po prostu trzeba użyć bardziej cienkich blatów lub tylko dwóch na mniejszą ilość masy.








4 komentarze:

  1. Ja akurat bardzo 'ciastowa' nie jestem, ale ta polewa wygląda zachęcająco :D Tak, za czekoladę to dałabym się pokroić :)
    A co Twój Luby powiedział na ciacho?
    Vjolet.

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakosz powiedział: tak sobie! :D Ale on nie przepada za sernikami, więc jego zdanie w tej materii jest bardzo subiektywne.
    Chciałam tylko dodać, że na taką tortownicę (Ø 26 cm) najlepiej dać 3/4 porcji masy serowej, bo było za mało i biszkopt nie nawilżył się odpowiednio. :)
    Masa jest pyszna, to mogę zagwarantować! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi there would you mind stating which blog platform you're using? I'm
    planning to start my own blog soon but I'm having a difficult time deciding between BlogEngine/Wordpress/B2evolution and Drupal. The reason I ask is because your design and style seems different then most blogs and I'm looking for something completely unique.
    P.S Sorry for being off-topic but I had to ask!
    my site > http://www.powwoow.com/index.php?do=/blog/48266/articles-labeled-with-quot-facial-acne-quot

    OdpowiedzUsuń
  4. Greetings from Idaho! I'm bored at work so I decided to browse your website on my iphone during lunch break. I really like the knowledge you provide here and can't wait to
    take a look when I get home. I'm shocked at how quick your blog loaded on my cell phone .. I'm not even using WIFI, just 3G .
    . Anyhow, good blog!
    my web page > natural ways to get rid of acne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu na komentowanie! :) Zawsze czekam na Wasze opinie i z przyjemnością je czytam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...